• 1.

    Co nieco o kwasach omega-3

    Nie ma chyba osoby, która nie wiedziałaby, jak ważne dla zdrowia jest spożywanie odpowiedniej ilości witamin. Nawet, jeśli nie wiemy, za co która z nich odpowiada, zdajemy sobie sprawę z tego, że ich niedobór wywołuje liczne choroby. Jednak od czasu odkrycia witamin i opisania funkcji każdej z nich w organizmie naukowcy odkryli również inne związki, które - podobnie jak witaminy - nie są syntetyzowane w organizmie człowieka i których niedobór wywołuje równie poważne konsekwencje jak awitaminoza. Należą do nich niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), do których zalicza się m.in. kwasy omega-3.

     

    Co to są kwasy omega-3?

    Kwasy omega-3 to organiczne wielonienasycone kwasy tłuszczowe pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego. W odniesieniu do organicznych związków chemicznych słowo "nienasycone" oznacza, że pomiędzy atomami węgla tworzącymi główny szkielet cząsteczki występują wiązania podwójne (w nasyconych kwasach tłuszczowych są one pojedyncze). Symbolem omega oznacza się zmetylowany koniec łańcucha węglowego, przeciwległy do grupy karboksylowej. Liczba 3 oznacza, że pierwsze wiązanie podwójne znajduje się między 3 a 4 węglem od końca omega, natomiast w kwasach omega-6 znajduje się ono między 6 a 7 węglem.

     

    Dlaczego kwasy omega-3 są tak ważne dla organizmu?

    Większość kwasów tłuszczowych pełni w organizmie funkcję budulca oraz magazynu energii. Choć strukturalna funkcja tłuszczów kojarzy się zwykle tylko z tkanką tłuszczową, to trzeba pamiętać, że kwasy tłuszczowe stanowią podstawowy budulec błon komórkowych. Do NNKT należy ok. 40% tłuszczów błony komórkowej. Warunkują wiele jej właściwości fizycznych, pośrednio wpływając na funkcjonowanie białek błonowych, a przez to - całokształt funkcjonowania komórki. Dowiedziono na przykład, że zmniejszenie zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych w błonie komórkowej hamuje aktywność endocytarną makrofagów. Obrazowo mówiąc oznacza to, że w wyniku niedoboru NNKT komórki żerne ("odkurzacze" pochłaniające wszystko, co zostało rozpoznane jako niebezpieczne lub niepotrzebne) tracą apetyt i gorzej spełniają swoje obronne funkcje.

    Niektóre NNKT są również prekursorami cząsteczek sygnałowych (hormonów tkankowych), za pomocą których rozproszone po całym organizmie komórki układu odpornościowego komunikują się między sobą. Z NNKT, a dokładniej z kwasu arachidonowego, DGLA i EPA powstają m.in. prostaglandyny, tromboksany i leukotrieny. To m.in. dzięki tym właściwościom kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6 mogą oddziaływać na procesy zapalne. Dotychczas stwierdzono, że NNKT zmniejszają przyleganie leukocytów do ściany naczynia (przez co trudniej im przedostać się do tkanek i rozniecać tlący się tam stan zapalny) i zwiększają aktywność tkankowego aktywatora plazminogenu (usuwającego patologiczne złoża włóknika w stawach objętych zmianami reumatycznymi). Wiadomo również, że duże spożycie kwasu gamma-linolenowego hamuje proces zapalny dzięki zwiększaniu stężenia prostaglandyn 1, zmniejszających aktywność leukocytów.

    Oddziaływanie NNKT na organizm jest jednak tak różnorodne, że konsekwencją ich niedoboru jest również wiele innych zaburzeń, m.in. zahamowanie wzrostu, uszkodzenie skóry i nerek oraz bezpłodność. Kwas DHA jest składnikiem serotoniny i dopaminy, nazywanych "hormonami szczęścia", może więc korzystnie wpływać na samopoczucie osób z obniżonym nastrojem.

    Kwasy omega-3 wywierają również wieloraki dobroczynny wpływ na układ krążenia. Zmniejszają ryzyko nagłego zgonu sercowego u osób po zawale mięśnia sercowego, zapobiegają napadom częstoskurczu komorowego, zmniejszają stężenie triglicerydów, spowalniają akcję serca, zmniejszają agregację płytek krwi, zmniejszają ryzyko udaru mózgu, hamują progresję choroby wieńcowej, redukują odsetek ostrych zespołów wieńcowych i zabiegów rewaskularyzacyjnych u osób leczonych statynami. Znaczenie roli kwasów omega-3 doceniły: prestiżowe amerykańskie stowarzyszenie American HeartAssociation, EuropeanSociety of Cardiology i Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej.

     

    Omega-3 a omega-6

    Podczas gdy kwasy tłuszczowe omega-3 łagodzą procesy zapalne, to kwasy omega-6 je nasilają. Z kwasu arachidonowego (omega-6) powstają cytokiny prozapalne: interleukina 6 (IL-6) i czynnik martwicy nowotworów alfa (TNF-alfa). Do zachowania zdrowia niezbędne jest zachowanie właściwych proporcji między tymi dwoma klasami związków. Niestety, we współczesnej diecie, bogatej w czerwone mięso i ubogiej w produkty roślinne, stosunek kwasów omega-6 do omega-3 nie wynosi już 1:1, ale nawet 10:1. Tymczasem badania dowodzą, że nadmierne spożycie kwasów omega-6 w stosunku do omega-3 zwiększa ryzyko choroby niedokrwiennej serca, chorób autoimmunologicznych i nowotworów.

     

    2.

    Dieta w reumatoidalnym zapaleniu stawów

    To, co jesz ma znaczenie

    Do dzisiaj nie wiadomo dokładnie, jakie czynniki wywołują reumatoidalne zapalenie stawów (rzs), choć wiadomo, że pewną rolę odgrywają zarówno predyspozycje dziedziczne, jak i czynniki środowiskowe, takie tak dieta. Zaobserwowano bowiem pewne różnice pomiędzy funkcjonowaniem układu pokarmowego u osób dotkniętych tą chorobą, np. wzrost liczby bakterii z gatunku Clostridium perfingens, czy zwiększenie odsetka bakterii beztlenowych we florze jelitowej. Pierwotnie przypuszczano, że za chorobę odpowiada pomyłka organizmu, który własne antygeny rozpoznaje jako bakteryjne i zaczyna zwalczać. Obecnie wiadomo, że takie wyjaśnienie byłoby zbyt uproszczone.

    Inną hipotezą była nadwrażliwość pokarmowa. Jedzenie, które spożywamy, nie są źródłem wyłącznie podstawowych związków - białek, cukrów, tłuszczów, witamin i minerałów. Wiele produktów roślinnych i zwierzęcych zawiera substancje, które wpływają na system przekazywania informacji pomiędzy komórkami układu odpornościowego. Wieprzowina, wołowa kiełbasa, mięso, pomidory i szpinak zawierają dużo histaminy - związku, który jest mediatorem zapalenia: jego wysokie stężenie jest dla organizmu sygnałem alarmowym, przyciągającym komórki odpornościowe i nasilającym proces zapalny. Inne produkty, np. truskawki czy czekolada, wprawdzie same nie zawierają histaminy, ale nasilają jej wydzielanie w organizmie człowieka. Związki o działaniu podobnym do histaminy zawierają także owoce cytrusowe.

    Wiadomo również, że poważne zaburzenia pracy przewodu pokarmowego (owrzodzenia, krwawienia, a nawet perforację) mogą wywoływać niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ).

     

    Czy jest specjalna dieta w reumatoidalnym zapaleniu stawów?

    Rzs jest chorobą skomplikowaną, która wymaga leczenia kompleksowego, bo choć leków zsyntetyzowano wiele, łagodzą one tylko przebieg choroby i spowalniają jej rozwój. Z tego względu ponad 20 lat temu naukowcy szwedzcy rozpoczęli badania nad rolą leczenia dietetycznego w zwalczaniu tej choroby.

    Od dawna wiadomo, że restrykcja kaloryczna, popularnie zwana głodówką, działa przeciwzapalnie i immunosupresyjnie: hamuje odpowiedź immunologiczną, z mniejsza syntezę mediatorów zapalenia (IL-2), zmniejsza liczbę i stopień aktywacji limfocytów CD4+. Eksperymenty wykazały, że pacjenci poddawani restrykcji kalorycznej odczuwali subiektywną poprawę, którą potwierdzały wyniki oznaczeń biochemicznych parametrów zapalenia. Niestety, po powrocie do normalnej, nawet najzdrowszej diety następował powrót do stanu sprzed głodówki.

    Bardziej skuteczna wydaje się być dieta wegetariańska. W wielu niezależnych eksperymentach wykazano, że eliminacja mięsa łagodzi nasilenie rzs. W pierwszym z nich 40% pacjentów stosujących przez 9 miesięcy dietę wegetariańską spełniało kryteria poprawy ACR20 (opracowane przez American College of Reumatology kryteria skuteczności leczenia: zmniejszenie obrzęku co najmniej 20% obrzękniętych stawów oraz spełnienie co najmniej 3 z 5 dodatkowych kryteriów), podczas gdy w grupie kontrolnej spontaniczną poprawę odczuło tylko 4%. W innym eksperymencie stwierdzono poprawę u 44% chorych stosujących początkowo dietę wegańską, a następnie laktowegetariańską przez rok (w grupie kontrolnej: 8%). Skuteczność diety Dong, zwanej "dietą biednego Chińczyka" (eliminacja produktów mlecznych, czerwonego mięsa, cytrusów, pomidorów, ziół, alkoholu i kawy), została wykluczona. Rola wykluczenia kawy nie jest jednoznaczna. W niektórych badaniach stwierdzono dodatnią zależność między spożywaniem kawo albo kofeiny a rozwojem rzs; w innych taką korelację wykluczono; w jeszcze innych zaobserwowano zaostrzenie choroby tylko u tych pacjentów, którzy wypijali więcej niż 4 filiżanki kawy dziennie.

     

    A co z suplementami?

    Teoretycznie prawidłowo skonstruowana dieta nie wymaga stosowania suplementów, jednak w praktyce mało który pacjent z rzs ma siłę troszczyć się o idealne skomponowanie posiłków pod względem odżywczym. Warto więc rozważyć przyjmowanie suplementów diety. W organizmie substratem do syntezy związków przeciwzapalnych kwasy tłuszczowe omega-3. Dziesięć niezależnych eksperymentów dowiodło, że codzienna suplementacja tych kwasów w postaci oleju rybnego po 3 miesiącach znacząco zmniejszyła sztywność poranną i liczbę bolesnych stawów. Wydłużenie suplementacji do 6 miesięcy, połączone z redukcją spożycia kwasu arachidonowego (kwas omega-6, substrat do syntezy związków prozapalnych) umożliwiło zmniejszenie dawek glikokortykosteroidów i NLPZ. Równie korzystne działanie ma dieta śródziemnomorska, w której bardzo ważną rolę odgrywa oliwa z oliwek, zawierająca dużo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Stwierdzono, że już po 3 miesiącach stosowania tej diety następuje złagodzenie stanu zapalnego, poprawa samopoczucia i witalności. Działanie przeciwzapalne wywiera również kwas GLA, znajdujący się w oleju z wiesiołka i oleju z ogórecznika. Należy on do grupy kwasów omega-6, jednak w połączeniu z odpowiednią podażą kwasów omega-3 nie nasila procesów zapalnych, lecz działa na nie hamująco. W badaniach udowodniono, że pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów odnosili szczególne korzyści, jeśli kwasy omega-3 przyjmowali łącznie z GLA. Nie udowodniono natomiast jednoznacznie korzystnego wpływu witamin o działaniu antyoksydacyjnym (A, C, D, E), flawonoidów i probiotyków, choć wiadomo, że mogą odgrywać pewną rolę w patogenezie tej choroby. Ostatnie badania wskazują, że chorzy na rzs mają obniżony poziom selenu w stosunku do populacji bez tej choroby. Nasilenie bólu w rzs może też wynikać z niedoborów witaminy D, która jest powszechna w ogóle populacji polskiej, ale u pacjentów z rzs te niedobory mogą być bardziej dotkliwie odczuwalne. Dieta osób chorych na rzs powinna więc obfitować w produkty bogate w selen i witaminę D (ważna ekspozycja na słońce od kwietnia do października).

     

    3.

    Fenomen Eskimosów

    Jeszcze nie tak dawno uważano, że dieta zdrowa dla serca powinna być niskotłuszczowa. Badania wykazały jednak, że pacjenci zagrożeni chorobami serca nie są skazani na obsesyjne unikanie tłuszczu. Wręcz przeciwnie - istnieją kwasy tłuszczowe, które zapobiegają wystąpieniu chorób sercowo-naczyniowych.

     

    Fenomen Eskimosów

    Na początku lat 70. Bang i wsp. zaobserwowali, że wśród Eskimosów mieszkających na Grenlandii częstość występowania choroby niedokrwiennej serca jest znikomo mała, pomimo powszechnie występującej w tej populacji nadwagi i nadmiernego spożycia tłuszczów. Obserwacja ta była tym bardziej intrygująca, że w Danii, do której należą te tereny, choroba ta atakuje mieszkających tam Eskimosów równie często, co Duńczyków. Wśród Eskimosów mieszkających w Danii śmiertelność z powodu chorób serca była podobna jak u Duńczyków i mieszkańców innych wysoko uprzemysłowionych krajów, podczas gdy wśród Eskimosów mieszkających na Grenlandii zaledwie 3,5% wszystkich zgonów spowodowanych było chorobą niedokrwienną serca, chociaż średnia długość życia Eskimosów grenlandzkich - podobnie jak kontynentalnych - przekraczała 60 lat. Aby wyjaśnić ten fenomen, przeanalizowano dietę Eskimosów pod kątem zawartości wody, soli mineralnych, białka, tłuszczu, kwasów tłuszczowych, cholesterolu i węglowodanów. Okazało się, że różnica dotyczyła rodzaju spożywanych kwasów tłuszczowych: w diecie Duńczyków i Eskimosów mieszkających na kontynencie dominowały kwasy tłuszczowe omega-6, a w diecie Eskimosów grenlandzkich - kwasy omega-3. W diecie Eskimosów grenlandzkich na każde 3000 spożytych kalorii przypadało aż 14 g kwasów tłuszczowych omega-3!

    Różnica w rodzaju spożywanych kwasów tłuszczowych znajdywała odzwierciedlenie w profilu lipidowym osocza: w surowicy Duńczyków wyższe było stężenie kwasów tłuszczowych omega-6, w surowicy Eskimosów grenlandzkich - kwasów omega-3. Ponadto okazało się, że we krwi Eskimosów grenlandzkich mniejsze było stężenie cholesterolu całkowitego, "złego" cholesterolu LDL i VLDL i triglicerydów, a większe "dobrego" cholesterolu HDL. Sekcje zwłok Eskimosów grenlandzkich wykazały, że w ich naczyniach krwionośnych nie występują zmiany miażdżycowe.

    Wyniki tego eksperymentu, opublikowane w American Jounal of ClinicalNutrition, zapoczątkowały erę intensywnych badań nad dobroczynnym wpływem kwasów omega-3.

     

    Potwierdzenie w innych krajach

    Ponieważ podstawę diety Eskimosów grenlandzkich stanowiły ryby, zaczęto zastanawiać się, czy podobne wyniki obserwuje się także i w innych krajach, w których są one ważnym elementem codziennego jadłospisu. Okazało się, że niska zapadalność na choroby serca występuje również w Japonii, Holandii i na Alasce oraz w krajach basenu Morza Śródziemnego, zwłaszcza w Grecji i Włoszech. W celu zweryfikowania, czy niska zapadalność na choroby serca jest na pewno wynikiem diety (a nie na przykład odmienności genetycznej tamtych populacji) przeprowadzono szereg badań, aby sprawdzić, czy istnieje korelacja między spożywaniem ryb a ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych. Co się okazało? Naukowcy z Univercity of Tsukuba w Ibaraki-Ken w Japonii wykazali, że u 20 000 Japończyków i 21 500 Japonek w wieku 40-59 lat spożywanie co najmniej 100 g ryb tygodniowo zmniejsza ryzyko incydentów sercowych niezakończonych zgonem o 57%. Stwierdzili również, że u osób, które spożywały średnio 180 g ryb dziennie ryzyko ataku serca było o 56% mniejsze niż u osób spożywających przeciętnie 23 g ryb dziennie. Natomiast naukowcy z Harvard Medical School w USA po przebadaniu 20 000 Amerykanów płci męskiej udowodnili, że ryzyko nagłej śmierci sercowej u osób jedzących ryby co najmniej raz w tygodniu jest o 52% mniejsze niż u osób spożywających je raz w miesiącu lub rzadziej.

    Hipotezę o dobroczynnym wpływie kwasów omega-3 na układ krążenia potwierdziły również eksperymenty, w których kwasy te podawano w postaci suplementów diety, co potwierdza, że to właśnie te kwasy - a nie jakikolwiek inny składnik ryby - działają ochronnie na układ krążenia. W Lyon Diet Study (1999 r.) wykazano 70% redukcję ryzyka zgonu i ponownego zawału mięśnia sercowego u pacjentów po zawale. W badaniu DART (1989 r.) zaobserwowano zmniejszenie śmiertelności o 29% u ponad 2 000 pacjentów po zawale serca. W badaniu GISSI (1999 r.) stwierdzono 20% spadek śmiertelności u ponad 11 000 osób po zawale serca, a także 30% redukcję ryzyka zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych i 45% redukcję nagłych zgonów sercowych. Podobnych eksperymentów przeprowadzono znacznie więcej (patrz "Jak działają kwasy omega-3"?)

     

    4.

    Najważniejsza wczesna diagnoza

    Objawy niepokojące

    Reumatoidalne zapalenie stawów bardzo łatwo rozpoznać u pacjentów w stadium zaawansowanym, ale w stadium początkowym postawienie właściwej diagnozy jest trudne. Pierwsze sygnały choroby są niespecyficzne i mogą zostać zlekceważone przez chorego lub pomylone z innymi schorzeniami przez lekarza. Zaniepokojenie powinna wzbudzić poranna sztywność i ból stawów, niezamierzona utrata masy ciała, zmęczenie, utrzymujące się stany podgorączkowe, zaburzenia czucia, trudności w poruszaniu się i obrzęki.

    American College of Rheumatology (ACR) opracowało kryteria diagnostyczne, do których zalicza się:

    • sztywność poranną stawów i wokół stawów utrzymującą się co najmniej godzinę aż do odczucia wyraźnej poprawy

    • obrzęk przynajmniej trzech stawów stwierdzony przez lekarza

    • obrzęk stawów międzypaliczkowych bliższych, śródręczno-paliczkowych lub nadgarstka

    • symetryczne zapalenie stawów

    • podskórne guzki reumatoidalne

    • wysokie stężenie czynnika reumatoidalnego klasy IgM

    • zmiany radiologiczne w postaci nadżerek, osteoporozy okołostawowej stawów ręki lub nadgarstka.

    Rzs rozpoznaje się, jeśli spełnione są co najmniej 4 z 7 kryteriów albo kryteria 1-4 utrzymują się co najmniej 6 tygodni.

     

    Niezbędne badania

    Niestety, rozpoznanie utrudnia fakt, że zapalenie wielostawowe, guzki reumatoidalne, nadżerki i wysokie stężenie czynnika reumatoidalnego rzadko stwierdza się na wczesnym etapie choroby. Z tego względu coraz większe znaczenie we wczesnej diagnostyce przypisuje się oznaczaniu stężenia peptydów zawierających cytrulinę. Przeciwciała te mogą być obecne we krwi na długo przed wystąpieniu objawów chorobowych, a swoistość takiego badania jest wyższa niż oznaczenia stężenia czynnika reumatoidalnego.

    W diagnostyce obrazowej rzs wykorzystuje się zdjęcia rentgenowskie, choć nie jest to metoda doskonała (wykorzystuje promieniowanie jonizujące, nie zapobiega zjawisku nakładania się obrazowanych struktur). Stwierdzenie obecności nadżerek na wczesnym etapie choroby znacznie łatwiej stwierdzić na podstawie rezonansu magnetycznego lub ultrasonografii.

     

    Leczenie

    Leczenierzs powinno być kompleksowe i składać się z edukacji pacjenta, farmakoterapii, fizjoterapii, ergoterapii oraz leczenia żywieniowego; w niektórych przypadkach pomocne mogą być także interwencje chirurgiczne.

    Celem edukacji chorego jest przekazanie wiedzy o istocie choroby i dostępnych sposobach leczenia, a także opracowanie krótko- i długoterminowych schematów postępowania. Realistyczne oczekiwania co do wyników choroby większości pacjentów ułatwiają walkę o jak najlepsze funkcjonowanie.

    W farmakoterapii rzs stosuje się niesteroidowe leki przeciwzapalne (diklofenak, nimesulid, celekoksyb), glikokortykosteroidy (encorton), leki modyfikujące przebieg choroby (metotreksat, leflunomid, cyklosporynę, azatioprynę, hydroksychlorchinę) oraz leki biologiczne (infliksimab, etanercept).

    Wydłużenie okresu samodzielności, nawet w przypadku znacznych zniekształceń, umożliwia również ergoterapia, czyli nauka wykonywania czynności codziennych w sposób jak najbardziej efektywny, z wykorzystaniem technik odciążających stawy. Ergoterapeuta ocenia także zapotrzebowanie pacjenta na ortezy.

    Fizjoterapia i fizykoterapia mają na celu zarówno łagodzenie dolegliwości bólowych, jak i rehabilitację pacjenta. Leczenie obejmuje: oszczędzanie lub unieruchomienie stawu objętego procesem zapalnym, ćwiczenia ruchowe (zarówno aktywne, jak i bierne ćwiczenia rozciągające), miejscową terapię zimnem lub ciepłem, falami ultradźwiękowymi albo laserem, a także kąpiele kinezyterapeutyczne.

    Duże znaczenie w opóźnianiu progresji choroby ma aktywność fizyczna, zwłaszcza marsz, pływanie i jazda na rowerze. Systematycznie wykonywane ćwiczenia stabilizują stawy, zwiększają siłę mięśni i ogólną sprawność chorego, łagodzą ból, a także zapobiegają ubytkom masy kostnej, związanym z terapią kortykosteroidami.

    Zabiegi operacyjne co prawda nie zmieniają odległych rokowań, ale mogą wydatnie poprawić jakość życia chorego. Najczęściej wykonywanymi zabiegami są: usztywnienie kręgosłupa szyjnego, endoprotezoplastyka stawów, artroplastykaresektywna oraz artrodeza.

     

    5.

    Niebezpieczna rtęć

    Mądrość ludowa od wieków wiązała ryby ze zdrowiem. Chcąc podkreślić, że ktoś jest okazem zdrowia, mówimy przecież: "zdrowy jak ryba". Ale chociaż mięso ryb jest o wiele zdrowsze niż wieprzowina czy wołowina i zawiera dużo cennych kwasów tłuszczowych omega-3 , to w rzeczywistości sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana...

     

    Ryby akumulują zanieczyszczenia środowiska

    Przez całe stulecia mięso ryb stanowiło podstawę diety ludzi w różnych zakątkach świata. Niestety, obecnie środowisko, w którym żyjemy, jest o wiele bardziej zanieczyszczone niż dawniej. Do wód morskich rzekami spływają gigantyczne ilości toksyn. Wśród nich są takie, które ludzkość zna od wieków, ale obecnie ich stężenie jest wielokrotnie większe niż kiedykolwiek wcześniej (np. metale ciężkie). Są jednak i takie, które po raz pierwszy zostały zsyntetyzowane stosunkowo niedawno, a mimo to zdążyły już trafić do łańcuchów pokarmowych i krążą w obiegu materii (np. polichlorowane bifenyle).

    Chociaż ryby oddychają przepuszczając wodę przez skrzela, to większość zanieczyszczeń trafia do ich organizmu z pożywieniem. Podstawą diety ryb morskich jest plankton, czyli drobne, ledwie widoczne gołym okiem organizmy unoszące się w toni wodnej. Te mikroskopijne zwierzątka filtrują olbrzymią ilość wody morskiej, by odcedzić z niej dla siebie pokarm. Niestety, wraz z wodą i pożywieniem trafiają do ich organizmów zanieczyszczenia, w tym rtęć. Kiedy ryby planktonożerne trawią zjedzony plankton, toksyny uwalniają się do ich krwioobiegu. Część z nich jest wydalana z moczem, ale część odkłada się w tkankach. Kiedy taką rybę zje drapieżnik, toksyny uwalniają się i również zostają wydalone lub zmagazynowane. Im więcej z większej liczby ogniw składał się łańcuch pokarmowy, tym więcej zanieczyszczeń trafia do ostatniego konsumenta.

     

    Rtęć jest toksyczna!

    Jednym z najgroźniejszych morskich zanieczyszczeń jest rtęć. Większość rtęci w morzach pochodzi z atmosfery, do której trafia z elektrociepłowni i spalarni śmieci. Pierwiastek ten nie jest wydalany z moczem, lecz u ludzi odkłada się w tkance nerwowej, wywołując liczne zaburzenia neurologiczne. Objawami zatrucia rtęcią są: przeczulica skóry, drętwienie warg i języka, porażenie mięśni kończyn, zaburzenia mowy, wzroku i słuchu, a w skrajnych przypadkach nawet śmierć. Przewlekłe przyjmowanie choćby niewielkich dawek nie tylko niweluje korzystne oddziaływanie kwasów omega-3, ale nawet zwiększa ryzyko chorób nowotworowych i incydentów wieńcowych. Maksymalna dawka rtęci, która nie wywołuje objawów chorobowych to 0,005 mg / kg masy ciała tygodniowo (w tym 0,0016 mg organicznych związków rtęci). Tymczasem wyrywkowe kontrole ryb i przetworów rybnych wykazują, że taka ilość może się znajdować w już 100 g mięsa śledzia czy dorsza.

    Poza rtęcią w rybach można znaleźć również dioksyny i polichlorowane bifenyle. Oznaczenia wykonane w latach 2002-2006 przez Morski Instytut Rybacki dowiodły, że przekroczone stężenia tych związków znaleziono w bałtyckich łososiach, szprotach i śledziach.

     

    Zachowaj ostrożność

    Ocena niekorzystnego wpływu zanieczyszczeń środowiskowych na organizm człowieka wymaga drobiazgowych badań. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności ostrzega jednak, że kobiety oczekujące dziecka, planujące zajść w ciążę, matki karmiące oraz dzieci powinny unikać spożywania gatunków ryb drapieżnych, takich jak makrela, mieczyk, rekin, halibut, tuńczyk i szczupak, ponieważ kumulują one najwięcej toksyn. Ze względu na to, że kwasy omega-3 są niezbędne do prawidłowego rozwoju mózgu, kobiety w ciąży i karmiące piersią powinny spożywać więcej innych produktów obfitujących w te związki. Alternatywą może być również przyjmowanie specjalnych suplementów NNKT dla kobiet w ciąży i matek karmiących (przyjmowanie produktów uniwersalnych jest w takim przypadku niewskazane ze względu na brak badań nad bezpieczeństwem ich stosowania u pacjentek z tej grupy). Natomiast zapotrzebowanie dzieci na NNKT można zaspokoić podając im specjalne preparaty z kwasami omega-3 uzyskane z alg morskich hodowanych w kontrolowanych warunkach.Olej z tych alg jest szczególnie bogaty w najcenniejszy dla rozwoju mózgu kwas omega-3 czyli DHA.

    Kupując preparaty zawierające kwasy omega-3, wybieraj sprawdzonych, godnych zaufania producentów, którzy dbają o jakość i bezpieczeństwo swoich wyrobów.

     

    6.

    Problemy towarzyszące RZS

    Ból i obrzęk stawów nie są jedynymi objawami reumatoidalnego zapalenia stawów (rzs). Choroba ta atakuje cały organizm, powodując pozornie niezwiązane ze sobą dolegliwości, takie jak choroby układu krążenia, zaburzenia dermatologiczne, pulmunologiczne i okulistyczne, osteoporoza oraz depresja.

     

    Choroba zwyrodnieniowa

    Najbardziej typowym objawem rzs jest ból i obrzęk stawów, a także sztywność poranna i po dłuższym spoczynku. Zazwyczaj stan zapalny obejmuje stawy dłoni (śródręczno-paliczkowe, międzypaliczkowe bliższe, nadgarstka) i stóp (śródstopno-paliczkowe). Sprawność manualna chorego stopniowo się pogarsza, utrudniając wykonywanie codziennych czynności, takich jak zapinanie guzików, odkręcanie słoików czy kurków. Zarówno nasilenie zmian, jak i ich lokalizacja może się zmieniać nawet z dnia na dzień, co znajduje odzwierciedlenie w nazwie choroby (greckie słowo rheum oznacza płynąć, przepływać). U większości chorych jednak zmiany utrwalają się z czasem, prowadząc do zniekształceń, a stan zapalny zaczyna obejmować także stawy skokowe, kolanowe, biodrowe i szyjnego odcinka kręgosłupa.

     

    Choroby układu krążenia

    Reumatoidalnemu zapaleniu stawów często towarzyszy choroba wieńcowa. Niekiedy dochodzi również do właściwego zapalenia naczyń wieńcowych, które może prowadzić do zawału mięśnia sercowego. Pojawienie się guzków w mięśniu sercowym lub jego okolicach może spowodować uszkodzenie serca (i w efekcie zastoinową niewydolność serca), zaburzenia przewodnictwa lub niedomykalność zastawek. Stan zapalny może również pojawić się w osierdziu, wywołując dolegliwości bólowe lub tamponadę serca. Niekiedy zapalenie osierdzia przebiega bezobjawowo i jest rozpoznawane dopiero po wykonaniu badań obrazowych.

    Po wielu latach choroby mogą pojawić się zmiany zapalne w naczyniach krwionośnych. Objawy zaburzeń zależą od średnicy naczyń objętych zapaleniem. Zmiany w najdrobniejszych naczyniach ujawniają się pod postacią leukocytoklastycznego zapalenia naczyń (osutka plamicza), neuropatii czuciowej (zaburzenia odczuwania bodźców), ognisk niedokrwiennych w obrębie opuszki palców, zgorzeli, owrzodzeń skóry lub martwiczego zapalenia twardówki. Zmiany w naczyniach średniego kalibru mogą wywoływać objawy podobne do niedrożności naczyń zaopatrujących narządy wewnętrzne, w tym tętnice wieńcowe, płuca i mózg.

     

    Zaburzenia w wytwarzaniu krwinek

    U około 1% chorych z rzs występuje tzw. zespół Felty`ego, charakteryzujący się obecnością czynnika reumatoidalnego we krwi, neutropenią (zmniejszeniem liczby neutrofili) oraz powiększeniem śledziony; niekiedy obserwuje się również małopłytkowość (niedobór płytek krwi). Konsekwencją tego zespołu są niegojące się owrzodzenia i zwiększone ryzyko rozwoju chłoniakównieziarniczych, a także wysokie ryzyko nawracających zakażeń bakteryjnych. Dużym problemem są także działania niepożądane leków. Efektem ubocznym terapii może być trombocytopenia i leukocytoza oraz osłabienie odporności (leki stosowane w rzs hamują aktywność układu odpornościowego).

     

    Osteoporoza

    U większości chorych reumatoidalnemu zapaleniu stawów towarzyszy osteoporoza, najczęściej okołostawowa. Jest ona spowodowana zwiększoną aktywnością komórek kościogubnych (osteoklastów), za którą odpowiedzialne jest działanie interleukiny 6 (IL-6 ) i ligandu RANK oraz zmniejszona aktywność fizyczna. Przypuszcza się, że pewną rolę odgrywa również i leczenie glikokortykosteroidami, jednak niektóre badania wykazują, że terapia tą grupą leków w rzeczywistości zmniejsza osteopenię.

     

    Depresja

    Wielorakie objawy chorobowe ze strony różnych układów oraz zaburzenia ogólne (wycieńczenie, ból, gorączka, chudnięcie) sprawiają, że pacjenci dotknięci rzs często popadają w depresję. Szacuje się, że ok. 20% pacjentów z rzs dotkniętych jest również tą chorobą. Przyczyną złego stanu psychicznego pacjentów są również przekonanie, że rzs jest chorobą nieuleczalną. Rzeczywiście, medycyna obecnie nie potrafi przywrócić zdrowia pacjentowi dotkniętemu tym schorzeniem, potrafi jednak spowolnić rozwój choroby. Jeszcze 20 lat temu po 2 latach średnio połowa pacjentów z rzs była częściowo niepełnosprawna, a po 10 latach u połowy chorych stwierdzani III lub IV stopniem niepełnosprawności (ograniczenie aktywności lub całkowita zależność od osób trzecich). Od momentu wprowadzenia terapii biologicznych perspektywy chorych poprawiły się, ale rokowanie zależy od szybkości wprowadzenia leków modyfikujących przebieg choroby. Depresję trzeba leczyć zawsze, ale zwalczenie tej choroby jest szczególnie ważne u pacjentów z rzs, ponieważ zaniedbywanie leczenia i aktywności fizycznej, występujące u pacjentów z depresją, przyspiesza rozwój rzs i pogarsza rokowanie.

     

    7.

    Produkt specjalistyczny

    Pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów, zwłaszcza będący w podeszłym wieku, muszą zażywać wiele leków - szczególnie jeśli farmakoterapię wspomagają suplementami diety. Pamiętanie o regularnym przyjmowaniu całej garści tabletek jest nie tylko kłopotliwe, ale dodatkowo pogarsza samopoczucie pacjentów, którzy często czują się tym bardziej chorzy, im więcej kapsułek muszą połknąć. Na szczęście istnieje preparat wieloskładnikowy, umożliwiający połykanie jednej kapsułki zamiast kilku - OmegaArtre, specjalistyczny produkt przeznaczony dla chorych na rzs.

     

    Kompleksowe działanie

    OmegaArtre składa się z oleju rybiego, oleju z ogórecznika, selenu oraz witamin D3 i E. Pacjent połykając jedną kapsułkę dostarcza swojemu organizmowi 210 mg kwasu eikozapentaenowego (EPA), 140 mg kwasu dokozaheksaenowego (DHA), 35 mg innych kwasów omega-3, kwas gamma-linolenowy (GLA) oraz selen i dzienną ilość witaminy D3. Substancje te wykazują działanie przeciwzapalne, zapobiegające chorobom układu krążenia i poprawiające odporność. OmegaArtre idealnie zaspokaja więc potrzeby pacjentów chorych na rzs, którzy nie tylko cierpią na zapalenie stawów, ale także są narażeni na choroby sercowo-naczyniowe (będące konsekwencją zarówno z natury choroby, jak i działań niepożądanych leków) oraz niedobory odporności. Znaczenie pojawienia się OmegaArtre jest tym większe, iż jest to pierwszy tego typu produkt na rynku.

     

    Potwierdzone efekty

    Metaanaliza 17 badań nad skutecznością kwasów omega-3 w łagodzeniu bólu w rzs wykazała, że kwasy omega-3 zmniejszają intensywność odczuwanego bólu o 26%, skracają czas trwania sztywności porannej o 43%, zmniejszają ilość bolesnych stawów o 29% i pozwalają na redukcję dawek niesteroidowych leków przeciwzapalnych o 40%. Ponadto dowiedziono, iż suplementacja kwasów omega-3 przynosi 20% poprawę wg kryteriów American College of Rheumatology (ACR) w 6 z 9 ocenianych zmiennych.

    Przegląd badań nad zastosowaniem GLA w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów dowodzi, że kwas ten jest pomocny w łagodzeniu odczuwania bólu (-45%) oraz tkliwości i sztywności stawów (-33%). Suplementacja kwasów GLA, EPA i DHA powoduje zmniejszenie wytwarzania mediatorów zapalenia (endogennych substancji o działaniu prozapalnym) i umożliwia redukcję dawek niesteroidowych leków przeciwzapalnych - o 80% u osób przyjmujących EPA + GLA i o 73% u osób przyjmujących wyłącznie GLA. Subiektywne uczucie poprawy stanu zdrowia pod wpływem suplementacji EPA + GLA wyniosło 93%, a pod wpływem GLA 94% (w grupie przyjmującej placebo odsetek pacjentów zgłaszających poprawę wyniósł 40%). EPA i DHA posiadają również właściwości poprawiające nastrój, co jest ważne ze względu na częste współwystępowanie depresji u osób chorych na rzs.

    Dla osób cierpiących na rzs ważne jest również przyjmowanie składników wzmacniających odporność organizmu. W świetle najnowszych badań naukowych witamina D3 odgrywa znaczącą rolę we wzmacnianiu obrony immunologicznej organizmu. Jest również niezbędna do utrzymania siły mięśni i odpowiedniego podziału komórek. Wpływa ponadto na utrzymanie mocnych kości i zębów.

    Preparat OmegaArtre został wzbogacony o witaminę E ze względu na jej właściwości przeciwutleniające. Kwasy omega-3 łatwo ulegają bowiem utlenieniu i bez takiej ochrony mogłyby ulec destrukcji. Witamina E wzmacnia również działanie pozostałych składników preparatu.

    Witamina D a rzs

    Dodatkowe produkt wzbogacono witaminą D. Niedobór witaminy D jest rozpowszechniony u pacjentów z RZS , co może być związany z ciężkością choroby. Suplementacja witaminy D jest potrzebna zarówno do zapobiegania osteoporozy (częstszej w związku z przyjmowanie sterydów przez chorych), a także w łagodzenia bólu u pacjentów z RZS. W badaniach wykazano, żeim niższy jest poziom witaminy D (dokładniej jej metabolitu 25(OH)D), tym większa liczba bolesnych i obrzękniętych stawów, gorsza ogólna ocena stanu pacjenta i dłuższy czas trwania sztywności porannej.Wyniki tej analizy wykonanej u 66 pacjentów z rzs w 2012 roku wskazują, że pacjenci z bardziej aktywną chorobą mają niższy poziom witaminy D w surowicy. Stąd płynie prosty wniosek, że pacjenci z rzs powinni szczególnie dbać o właściwy poziom witaminy D i uzupełniać ją w przypadku niedoborów.

    Selen

    U chorych na RZS stężnie selenu w surowicy jest prawie o 40% niższe niż u osób zdrowych. Wyniki polskich autorów wskazują na zmniejszenie jego stężenia w surowicy o 28% w odniesieniu do grupy kontrolnej. W badaniu wśród polskich kobiet z rzs suplementacja selenu w dawce 200 μgspowodowała zmniejszenie dolegliwości, poprawę stanu klinicznego i niektórych parametrów immunologicznych. W innym badaniu stosowanie przez 3 miesiące suplementacji selenem spowodowało zmniejszenie obserwowanych obrzęków stawów oraz skróceniu ulegał czas trwania sztywności porannej. Towarzyszyła temu normalizacja parametrów stanu zapalnego. Z badań tych płynie jasny wniosek o korzystnym działaniu selenu, dlatego produkt OmegaArtre został wzbogacony również w ten cenny pierwiastek śladowy.

     

    8.

    Ryba rybie nierówna

    Ogólne stwierdzenie, że mięso ryb jest bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 nie jest do końca precyzyjne. Choć kwasy omega-3 występują w mięsie wielu gatunków ryb, to poszczególne gatunki różnią się ich zawartością. Najbardziej zasobne w te związki jest mięso sardynek (3700 mg omega-3 w 100 g mięsa) i makreli (2500 mg/100 g); mniej ich w mięsie śledzi (1600 mg/100 g), łososi (1200 mg/100 g) i tuńczyków (1000 mg/100 g). Najskromniej na tym tle wypada mięso pstrąga (600 mg) i dorsza (tylko 300 mg). Kardiolodzy zalecają, by w ramach profilaktyki chorób układu sercowo-naczyniowego spożywać co najmniej dwie porcje tłustych ryb bogatych w kwasy omega-3 w tygodniu. W celu obniżenia stężenia triglicerydów w surowicy ilość porcji należałoby zwiększyć dwukrotnie, a u chorych z nadciśnieniem nawet trzykrotnie. Tymczasem dane statystyczne opublikowane przez GUS wskazują, że średnie dzienne spożycie ryb na osobę w przeciętnym gospodarstwie domowym wynosi zaledwie 16 g, a więc - w najgorszym przypadku - nawet 18 razy mniej niż zalecają specjaliści!

    Zawartość kwasów omega-3 w mięsie ryby zależy również od innych czynników, takich jak region geograficzny, z którego pochodzi połów (najbardziej zasobne w omega-3 jest mięso gatunków żyjących w zimnych wodach morskich). Ze względu na to, że wiązania nienasycone w kwasach omega-3 są wrażliwe na utlenianie i łatwo rozpadają się pod wpływem niekorzystnych czynników, dużą rolę odgrywa również sposób przechowywania mięsa i jego przyrządzenia.

     

    Jak przyrządzić rybę?

    Wiązania podwójne, którym kwasy tłuszczowe omega-3 zawdzięczają swoje dobroczynne właściwości, rozpadają się w wyniku ekspozycji na wysoką temperaturę, światło, a nawet pod wpływem tlenu atmosferycznego. Jeśli zamierzamy dostarczać naszemu organizmowi kwasów omega-3 pod postacią ryb powinniśmy więc wykazać się odpowiednią dbałością o to, by nie uległy one destrukcji. Robiąc zakupy rybę należy nabyć na samym końcu. Jeśli przypuszczamy, że czas dostarczenia ryby do domowej lodówki przekroczy 30 minut, poprośmy sprzedawcę o lód i obłóżmy nim rybę. Nie kupujmy mięsa o wyraźnym rybim zapachu, ponieważ jest ono niewystarczająco świeże, a co za tym idzie - zapewne pozbawione cennych kwasów omega-3. Kupując ryby pakowane, omijajmy te, którym minął termin przydatności do spożycia lub jest bardzo bliski. Kupując rybę świeżą, wybierzmy taką, która ma lśniące i przejrzyste oczy oraz czerwone lub różowe skrzela. Ryby mrożone powinny być wolne od kryształów lodu i przebarwień spowodowanych odmrożeniem. Upewnijmy się, że produkt jest głęboko zamrożony. Jeśli ryba jest zapakowana próżniowo, sprawdźmy, czy folia przylega ściśle do mięsa.

    Smażenie nie jest najlepszym pomysłem na obróbkę termiczną ryb, ponieważ dostarcza dużej ilości tłuszczu. Ponadto podczas smażenia w głębokim oleju cenne wiązania podwójne mogą ulec destrukcji, w wyniku czego kwasy utraciłyby swoje dobroczynne właściwości. O wiele bardziej korzystne jest gotowanie na parze lub w wodzie, grillowanie albo pieczenie.

    Jeśli nie możemy kupić świeżej ryby dobrej jakości, lepiej wybrać konserwę. Sardynki lub łososie z puszki są pewnym źródłem nieuszkodzonych kwasów omega-3. Osoby nietolerujące produktów rybnych powinny rozważyć suplementację w postaci kapsułek. Jeszcze inną alternatywą jest spożywanie oleju rzepakowego, który spośród tłuszczów roślinnych zawiera najwięcej kwasów omega-3 oraz ma najlepsze proporcje kwasów omega-3 do omega-6. Należy jednak pamiętać, że w wykorzystaniu oleju rzepakowego jako źródła omega-3 obowiązują podobne zasady, co w przypadku ryb.

     

    9.

    Suplementy z kwasami omega-3  Jak dokonać wyboru

    Odkąd o dobroczynnym wpływie suplementacji omega-3 stało się głośno, produkcję preparatów zawierających te kwasy rozpoczęło wiele firm farmaceutycznych. Obecnie w odpowiedzi na prośbę o omega-3 pacjent usłyszy od farmaceuty długą listę alternatywnych specyfików. Sytuację komplikuje fakt, że niektóre produkty zostały wzbogacone również o inne składniki, dlatego podjęcie szybkiej decyzji nie jest proste. Co więcej, poszczególne preparaty różnią się między sobą także zawartością oleju rybiego w jednej kapsułce oraz zawartością kwasów tłuszczowych w jednym gramie oleju. Jak w takiej sytuacji dokonać właściwego wyboru?

     

    Sprawdzaj zawartość oleju rybiego i kwasów

    Wybierając preparat, nie kieruj się wyłącznie jego ceną. Sprawdź stosunek ceny produktu do zawartości oleju rybiego w jednej kapsułce, ponieważ dostępne na rynku preparaty bardzo się pod tym względem różnią. Pamiętaj również, że ilość oleju to nie to samo, co zawartość kwasów omega-3! W badaniach klinicznych, w których wykazano skuteczność kwasów tłuszczowych omega-3, pacjenci przyjmowali nawet 3 g kwasów omega-3 na dobę. Korzystne efekty udowodniono jednak już przy regularnym zażywaniu, co najmniej 1 g dziennie.

     

    Wybierz sprawdzoną markę

    Niestety, kwasy omega-3, mimo wszystkich swoich zalet, nie są magiczną pigułką i połknięcie jednej kapsułki w cudowny sposób nie usunie wszystkich dolegliwości. Aby skorzystać z wszystkich dobrodziejstw suplementacji, należy systematycznie zażywać, co najmniej 1 g kwasów omega-3. Aby mieć pewność, że przyjmowany preparat na pewno zawiera wystarczającą ilość oleju, a zawartość kwasów omega-3 jest w nim wystarczająca do uzyskania efektu terapeutycznego, wybieraj sprawdzone marki o wysokiej zawartości kwasów omega-3. Czasami warto, więc zdecydować się na produkt kilka złotych droższy, ale skutecznie zwalczający dolegliwości, niż stracić pieniądze na preparat całkowicie nieskuteczny, a co gorsza - stracić zdrowie. W celu obniżenia poziomu triglicerydów i obniżenia ciśnienia tętniczego potrzebne będą jeszcze większe dawki 2-3 g na dobę.

     

    Niezbędna jest witamina E

    Kwasy omega-3 są kwasami wielonienasyconymi, co oznacza, że posiadają wiele wiązań podwójnych pomiędzy atomami węgla. To właśnie te wiązania odróżniają je od szkodliwych kwasów nasyconych i zapewniają ich właściwości lecznicze. Niestety, wiązania te łatwo ulegają rozpadowi pod wpływem wszechobecnych czynników utleniających. Dlatego tak ważne jest zapewnienie ich stabilności. W celu ochrony kwasów omega-3 przed utlenieniem niektóre preparaty, np. w OmegaCardio, zostały wzbogacone o witaminę E, która ma działanie przeciwutleniające. Wybierając preparat zawierający kwasy omega-3 zwróć uwagę, czy zawiera on antyoksydant. Przyjmowanie utlenionych kwasów tłuszczowych może, bowiem być nie tylko nieskuteczne, ale i szkodliwe!

     

    Czym się wyróżnia OmegaCardio?

    Na tle innych preparatów zawierających kwasy omega-3 wyróżnia się OmegaCardio. Jest to jedyny tak kompleksowy produkt na rynku. Jego unikalną cechą jest zawartość czosnku, który zmniejsza stężenie "złego" cholesterolu (LDL). W ten sposób nie tylko niweluje działanie niepożądane terapii kwasami omega-3, jakim jest zwiększenie stężenia cholesterolu LDL we krwi, ale także aktywnie przeciwdziała chorobom serca, wspierając korzystne oddziaływanie kwasów omega-3 na układ krążenia.

    OmegaCardio to 1000 mg oleju rybiego (w tym aż 300 mg kwasów omega-3), kompleks Marine Lipid, pochodzący z bogatych w omega-3 głębinowych ryb morskich oraz witamina E, zamknięte w miękkiej, łatwiej do połknięcia kapsułce. W OmegaCardio znajdziemy również specjalistyczny ekstrakt bezzapachowego czosnku w ilości odpowiadający aż 5 g (1-2 ząbki) czosnku w 1 kapsułce. Dodatkowo preparat wzbogacono w ekstrakt z winogron bogaty w resweratrol, który usprawnia krążenie. Dzięki umiarkowanemu spożycia czerwonego wina bogatego w ten związek mamy efekt tzw. „paradoksu francuskiego”. Francuzi mimo diety obfitującej w tłuste mięso, dość rzadko zapadają na choroby serca i układu krążenia. OmegaCardio należy przyjmować 1-3 razy dziennie, najlepiej podczas posiłku.

     

    10.

    Tłuszcze i kwasy omega

    Tłuszcze pokarmowe, oprócz białek i węglowodanów , należą do podstawowych składników odżywczych człowieka i spełniają wiele różnorodnych funkcji. Są najbardziej skoncentrowanym źródłem energii dla organizmu. Jako tłuszcz tkanki podskórnej chronią przed nadmierną utratą ciepła. Jako składniki błon komórkowych, odgrywają rolę w transporcie błonowym. Są istotnym składnikiem komórek ośrodkowego układu nerwowego. Uczestniczą w syntezie hormonów i innych substancji aktywnych (prostaglandyn i prostacyklin). Mechanicznie chronią narządy wewnętrzne i utrzymują ich właściwe położenie.

     

    Tłuszcze zbudowane są z glicerolu i kwasów tłuszczowych. W tłuszczach dostarczanych z pożywieniem występują kwasy : wielonienasycone, jednonienasycone oraz nasycone. Skład kwasów tłuszczowych w surowicy krwi jest odzwierciedleniem składu kwasów tłuszczowych diety. Od rodzaju kwasów tłuszczowych w pożywieniu zatem zależy stan zdrowia organizmu. Dieta wegetariańska zazwyczaj zawiera więcej substancji odżywczych i prawidłowej jakości tłuszczów niż tradycyjna polska dieta, oparta na mięsie, mleku i białym chlebie. W mięsie i nabiałach dominują tzw. nasycone kwasy tłuszczowe. Nazewnictwo wywodzi się z budowy chemicznej, oznacza brak podwójnych wiązań między atomami węgla w łańcuchu kwasu tłuszczowego. Głównie dostarczają one energii i są źródłem „pustych” kalorii. Mają również niekorzystny wpływ na metabolizm zwiększając stężenie miażdżycogennego cholesterolu LDL w surowicy krwi, wykazując działanie prozakrzepowe krwi. Nadmiar nasyconych kwasów tłuszczowych przyspiesza rozwój chorób nowotworowych okrężnicy, gruczołu sutkowego, prostaty.

     

    Spożywanie dużej ilości nabiału przez wegetarian w takim samym stopniu zaburza gospodarkę tłuszczową organizmu, co jedzenie mięsa właśnie ze względu na zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych.

     

    Wegetarianizm, który nie opiera się głównie na nabiale ma szansę być dietą optymalną pod względem zaopatrzenia organizmu w tłuszcze. Nie powinno się jednak spożywać dużej ilości rafinowanego oleju rzepakowego, tylko korzystać ze zróżnicowanych źródeł tłuszczu roślinnego. Korzystne dla zdrowia jest spożywanie olejów tłoczonych na zimno, bez poddawania ich procesom rafinacji.

     

    Kwasy tłuszczowe wielonienasycone (NNKT) zawierają od 2 do 6 wiązań podwójnych w cząsteczce. Ze względu na zróżnicowane właściwości biologiczne kwasów nienasyconych dzieli się je na kwasy n-3 i n-6. Stwierdzono, że dieta, w której stosunek kwasów wielonienasyconych do nasyconych wynosi około 4 zmniejsza stężenie cholesterolu o 23%. NNKT zwiększają przepływ krwi przez naczynia wieńcowe, zapobiegają w ten sposób miażdżycy, zawałom, udarom mózgu. Są konieczne do prawidłowego wzrostu dzieci i młodzieży oraz utrzymania zdrowia w wieku dojrzałym. W wyniku enzymatycznego rozkładu powstają z nich biologicznie czynne związki, tzw. eikozanoidy. Zalicza się do nich: prostaglandyny, prostacykliny, tromboksany, leukotrieny, lipoksyny. Pełnią one rolę miejscowych hormonów o wielorakim działaniu. Biorą udział w regulowaniu czynności układu sercowo – naczyniowego, układu krzepnięcia krwi, ciśnienia tętniczego, przewodu pokarmowego, układu oddechowego, nerek, narządów rozrodczych.

     

    Ich niedobór stwierdzony na podstawie badań klinicznych i epidemiologicznych na dzieciach i dorosłych objawia się zahamowaniem wzrostu, zmianami skórnymi (skóra sucha, cienka, łuszcząca się), zmniejszonym wydzielaniem gruczołów łojowych, nadciśnieniem, bezpłodnością, zwiększeniem podatności na infekcje, niedoborem płytek krwi i zaburzeniami krzepnięcia.

     

    Kwasy z rodziny n-6: linolowy, γ-linolenowy, dihomogammalinolenowy, których źródłem są oleje: słonecznikowy, sojowy, krokoszowy, kukurydziany, z pestek winogron, z zarodków pszenicy zmniejszają stężenie cholesterolu całkowitego i frakcję LDL lipoprotein. W małych ilościach działają korzystnie, w większych nie.

     

    Kwasy tłuszczowe z rodziny n-3: α-linolenowy, eikozapentaenowy (EPA), dokozaheksaenowy (DHA) zmniejszają stężenie trójglicerydów, hamują powstawanie zakrzepów w naczyniach wieńcowych i mózgowych, obniżają ciśnienie krwi, zapobiegają arytmii serca. Kwas α-linolenowy w znacznych ilościach występuje w oleju lnianym, w mniejszych w sojowym, rzepakowym, z zarodków pszenicy. Natomiast kwasy eikozapentaenowy i dokozaheksaenowy znajdują się w glonach morskich. Ryby morskie zjadając glony gromadzą w swoich ciałach te kwasy. Można je pozyskiwać zabijając ryby, ale można też pobierać je bezpośrednio z glonów, co jest istotną informacją dla wegetarian. Zresztą w czasach, gdy odpady radioaktywne i inne substancje chemiczne są wyrzucane do mórz zjadanie mięsa ryb nie jest w ogóle bezpieczne. W diecie wegetariańskiej zazwyczaj nie ma wystarczających źródeł kwasów DHA i EPA . W surowicy wegan zaobserwowano spadek stężenia kwasów tłuszczowych n-3 w fosfolipidach błon komórkowych, fosfatydylocholinie i fosfatydyloserynie w porównaniu z osobami pozostającymi na diecie tradycyjnej. Dlatego dla podtrzymania dobrego stanu zdrowia powinno się zwracać uwagę na ich źródła lub suplementować. Udowodniono, że suplementowanie kwasów tłuszczowych n-3 ma działanie przeciwzapalne w takich chorobach autoimmunologicznych jak reumatoidalne zapalenie stawów, czy toczeń układowy.

     

    Kwas dokozaheksaenowy jest głównym składnikiem funkcjonalnym błon komórkowych w tkance nerwowej mózgu i lipidów siatkówki oka. Kwas eikozapentaenowy hamuje powstawanie w płytkach krwi tromboksanu A2, związku o bardzo silnych właściwościach agregacyjnych, nasila jednocześnie produkcję prostacykliny PGI3, która ma również bardzo silne właściwości przeciwzakrzepowe. Nawet niewielkie ilości tych kwasów - ok. 1g/ dobę mają działanie przeciwzakrzepowe. W prewencji chorób układu krążenia kwasy te odgrywają dużą rolę w obniżaniu ciśnienia tętniczego. Korzystny ich wpływ obserwuje się u pacjentów z cukrzycą insulinozależną i w chorobach o podłożu autoimmunologicznym. Kwasy te odgrywają dużą rolę w rosnących organizmach, szczególnie w budowaniu tkanki mózgowej i rozwijaniu odpowiedniej jakości połączeń neuronów. Niewątpliwie zalety kwasów tłuszczowych z rodziny n-3 nie są w pełni wykorzystywane w żywieniu człowieka. Typowy sposób odżywiania się społeczeństw krajów wysoko rozwiniętych zawiera zwykle nadmiar kwasów n-6 w stosunku do n-3. U wegetarian również zaobserwowano nieprawidłowy stosunek tych kwasów tłuszczowych . Średnio wynosił on 10:1. Dla zachowania zdrowia stosunek kwasów n-6 do n-3 powinien wynosić 5:1. Sugeruje się, że wartości te powinny być jeszcze mniejsze i bardziej zbliżone do 1: 1, a w ostateczności 2:1.Przeważa pogląd, że kwasy n-3 powinny stanowić ok. 2% energii w całodziennej racji pokarmowej, natomiast n-6 około 4-5%.

     

    Mimo ich wielkiej wartości, nadmierna podaż w diecie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, zwiększając wydalanie cholesterolu, sprzyja tworzeniu się kamieni żółciowych. Wykazano, że obecność w diecie kwasu linolowego n-6 powyżej 4-5% całkowitego zapotrzebowania energetycznego może w sprzyjających warunkach wpływać promująco na rozwój raka sutka.

     

    NNKT łatwo ulegają procesom oksydacyjnym, w wyniku których powstają wolne rodniki, uszkadzające błony komórkowe, kwasy nukleinowe. Uszkodzenie tkanek może stanowić podłoże chorób degeneracyjnych, stanów zapalnych, nowotworowych, miażdżycy, starzenia się organizmu. Stwierdzono, że duże spożycie tych kwasów zwiększa zapotrzebowanie na witaminy antyoksydacyjne: A, C, E, β-karoten, flawonoidy. Chronią one przed szkodliwym wpływem wolnych rodników tlenowych. Dlatego oleje zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe należy spożywać w towarzystwie dużej ilości warzyw , owoców, pestek, orzechów lub wspierać się odpowiednimi suplementami, zawierającymi te witaminy. Ze względu na to, że w wysokiej temperaturze

     

    NNKT przechodzą w formy szkodliwe dla zdrowia, smażenie na olejach je zawierających jest niedozwolone, służą one jedynie do spożywania na zimno.

     

    Duże znaczenie w prawidłowej diecie , nie tylko wegetariańskiej odgrywają również tzw. jednonienasycone kwasy tłuszczowe (zawierające w swojej cząsteczce jedno wiązanie podwójne między atomami węgla), do których zalicza się kwas oleinowy. Kwas ten występuje obficie w oliwie z oliwek (69%), oleju rzepakowym bezerukowym(55%). Kwasy jednonienasycone zmniejszają stężenie cholesterolu całkowitego oraz miażdżycorodnej frakcji lipoprotein LDL, jednocześnie zwiększając korzystną frakcję lipoprotein HDL w surowicy krwi. Odpowiednia ilość kwasu oleinowego w diecie sprzyja obniżeniu poziomu cukru w surowicy krwi, szczególnie u pacjentów z cukrzycą typu 2. Potwierdzeniem tych danych są obserwacje ludzi zamieszkujących rejon Morza Śródziemnego, którzy spożywają duże ilości oliwy z oliwek i rzadko chorują na chorobę wieńcową oraz miażdżycę. Ze względu na dużą stabilność cząsteczki kwasu oleinowego podczas ogrzewania, tłuszcz go zawierający nadaje się do smażenia potraw. Więc jeśli smażyć , to na oliwie z oliwek (do smażenia nie powinna być z pierwszego tłoczenia ze względu na obecność substancji białkowych w oliwie tłoczonej na zimno).

     

    Autorem artykułu jest lek. med. Grażyna Ziółkowska, lekarz pediatra i specjalista medycyny rodzinnej z 15-letnim doświadczeniem zawodowym. Interesuje się wpływem żywienia na zdrowie człowieka, zajmuje się prowadzeniem głodówek rewitalizujących, suplementacją oraz innymi dziedzinami medycyny alternatywnej. Wegetarianka od 18 lat.